Inne
Najpierw wygrywa się w szatni, dopiero później na boisku

Niedawno posadziłem w ogrodzie swoje pierwsze drzewo. Patrzę na nie z nadzieją, że kiedyś da owoce. Wiem jednak, że jeśli będę myślał tylko o owocach, nic z tego nie będzie.
Najpierw trzeba zadbać o ziemię i korzeń, potem codziennie podlewać i pielęgnować. Owoce przychodzą na końcu i potrzebują czasu.
W sporcie jest tak samo. Sukces rośnie na fundamencie, czyli na kulturze organizacji, wartościach i jasno postawionych celach.
Kamienie milowe zamiast jednego wielkiego celu
Jak wzmacniać ten fundament? Skupiając się na codziennej pracy i małych kamieniach milowych. Zamiast mówić drużynie tylko o mistrzostwie, lepiej postawić mniejsze cele: wygrać pierwszy mecz ligi, bo to nadaje ton całemu sezonowi. Potem - złapać serię zwycięstw. Po porażce - nie przegrać dwóch meczów z rzędu.
Im więcej takich kamieni zdobędziemy, tym wyżej będziemy na koniec sezonu.
Nie chodzi o to, że wynik jest nieważny. Nie znam drugiej dziedziny, w której wynik znaczy tyle, co w sporcie, i to on ostatecznie pokazuje, czy nasza praca była skuteczna. Ale samo myślenie o wyniku go nie przyniesie.
Skupienie na procesie
Marek Śledź, z którym pracowałem w Akademii Legii, często powtarzał: „Wynik jest najważniejszy, ale powinien być efektem pracy, a nie celem samym w sobie”.
Trenerzy żyją pod ogromną presją wyniku i często tracą pracę po kilku porażkach. Każda drużyna chce wygrać ligę i puchar. Przewagę daje jednak nie samo to pragnienie, tylko codzienna praca.
🎯 Skup się na korzeniu, nie na owocu.
Mentoring Analiza PRO
Chcesz poukładać własny proces analizy?
Tego systemu uczę w programie mentoringowym - w grupie do 20 osób, ze spersonalizowanym feedbackiem do prac domowych.